Forum Bordoże Forum Strona Główna Bordoże Forum
Świat Dogue de Bordeaux i innych molosów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Obietkywne porownanie przed zakupem

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Bordoże Forum Strona Główna -> Mój pierwszy Bordog
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kosa




Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 22:56, 16 Kwi 2007    Temat postu: Obietkywne porownanie przed zakupem

Przede wszystkim witam sie tym tematem ze wszystkim forumowiczami. Smile Postaram sie za bardzo nie rozpisywac, tymbardziej, ze temat tego typu dla doswiadczonych posiadaczy tej rasy moze byc po prostu nudny, a watpliwosci bezsensowne. Jestem mlodym czlowiekiem, pewnie jednym z mlodszych na tym dosyc kameralnym forum, ale prosze o powazne potraktowanie mojego tematu. Od razu mowie, ze od soboty czytam wiekszosc tematow i postaram sie nie powielac zadanych wczesniej pytan. Beda one raczej nawiazywaly do sytuacji mieszkaniowej itd. Do rzeczy.

W trakcie wakacji planuje, a raczej przygotowuje swoich rodzicow na zakup pieska rasy wiadomej. Ogolnie sprzeciwow nie ma, w przeciwienstwie do ostatnich dziesieciu lat. 'Mieszkamy w bloku, meczarnia dla psa, braciszek uczulony na roztocza' itd. Wszystko to rozumialem, wiec przez ten czas nie nalegalem. Teraz sytuacja nieco sie zmienia. Mieszkam obecnie na warszawskiej Pradze, ale w czerwcu rodzice odbieraja drugie mieszkanie w Markach. Tamte tereny sa jeszcze slabo rozbudowane, jest tam o wiele wiecej przestrzeni i czystszego powietrza. Brat zaczyna studia, a wiec jego obecnosc przestaje byc problemem. Very Happy Jednak nie zamierzamy sie na stale przeprowadzac do Marek, bedzie to uzaleznione od potrzeb. Kilka dni tu, kilka tam. I tu jest moje pierwsze pytanie.

Czy dla psa bedzie duzym problemem przywyczajenie sie do dwoch miejsc?

Nastepna sprawa - niespelnione ambicje mojego ojca. Wlasciwie nie do konca niespielnione, bo kiedys w naszym starym domu, w Sieradzu, byl Owczarek Niemiecki. Jednak nagle ojciec dostal mieszkanie w Warszawie i trzeba bylo sie pozegnac z pieskiem. Od tamtego czasu zawsze marzy o domu/mieszkaniu gdzies poza aglomeracja i posiadaniu Owczarka Niemieckiego. Chcialbym, zeby w jakis sposob codzienna harowka mojego taty zostala wynagrodzona. Ten jednoczesnie nie protestuje przed Doguiem De Bordeaux. Dla mnie owczarek jest psem bardzo, powiedzmy sobie, statecznym. Oczywiscie mozna sie z nim pobawic, jakby co, to stanie w obronie, ale jest po prostu ladnym psem. Uzyje tu porownania do samochodow, bo troche sie nimi interesuje. Owczarek jest troche jak Mercedes. Wlasciwie sie nie psuje, jest perfekcyjnie wykonczony, nie ma sie do czego przyczepic, jezeli chodzi o wyglad, a koledzy pekaja z zazdrosci, ze masz takie super auto. I wiem, ze moj stary marzy o takim poslusznym psiaku, ktorego zawsze bedzie mial przy nodze i z ktorego bedzie dumny.

Inaczej, z tego co wyczytalem, sprawa ma sie DdB. Ten z kolei jest podobny do BMW. Wink Jest bardziej nieprzewidywalny, czesciej sie psuje, wiecej pali, jedni je kochaja, a inni po prostu nienawidza. Jak chcesz sie pochwalic kolegom, to zawsze czujesz sie troche niepewnie. Zawsze sie zastanawiasz, czy nie wysmieja Cie za dresiarska marke. BMW daje wiecej radosci, niz Mercedes i tak mi sie tez wydaje jest w przypadku tych dwoch ras. Wystarczy spojrzec na owczarka i na doga. Ktory z nich wywola reakcje typu 'Ojeju jeju, ale slodziuski! A te gluty! O ja!' Moze blednie, ale ja tak odbieram ta rase po Waszych wypowiedziach.

Trzecia rasa, ktora brana jest pod uwage, to Labrador. Jego przewaga polega na tym, ze kolega ma suczke, ktora najprawdopodobniej bedzie miala szczeniaczki w okolicach lipca. Mialbym wtedy rasowego Labradorka po bardzo okazyjnej cenie. I tu koniec. Wg mnie teraz jest po prostu moda na te psy. Gdzie sie nie rusze, to widze Labradora i do tego kremowego. Poza tym te psy sa po prostu psami. Wg mnie pies o takim wygladzie jest rysowany przez dzieci w przedszkolu. Taki zwykly. Ktore dziecko narysowalby laurke z DdB? Mysle, ze zadne nie ma takiej wyobrazni. Smile A moze to jest zaleta? Wiem od kolegi, ze Labradory sa spokojne, sa swietnymi kompanami, zawsze chetne do zabawy i latwe do ulozenia. Czy to zaleta, czy wada - ja tego nie wiem. Ale jednak cos w nich jest, ze biore je pod uwage. Zreszta nie tylko ja.

Domyslam sie, ze ten pies bedzie glownie pod moja opieka ze wzgledu na prace rodzicow i studia brata. Mam 17 lat, ale uwazam, ze jak na swoj wiek jestem na tyle odpowiedzialny, zeby wychowac taka istote. Ja, jak sie chyba domyslacie, jestem najbardziej za Bordogiem, ale mimo wszystko pies bedzie mieszkal z cala rodzina. Mam nadzieje, ze cos doradzicie i odpowiecie na moje pytania/watpliwosci. Czasu do wakacji jeszcze sporo, ale wole zebrac sporo informacji, zeby jak najmniej rzeczy mnie zaskoczylo.

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Benia
Bordomaniak z sercem
Bordomaniak z sercem



Dołączył: 01 Lis 2005
Posty: 4584
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 25 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jastrzębie-Zdrój

PostWysłany: Pon 23:15, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Cytat:
Czy dla psa bedzie duzym problemem przywyczajenie sie do dwoch miejsc?


Na poczatku na pewno będzie niespokojny-jednak po pewnym czasie stanie się dla niego normalne-że mieszka raz tu, raz tu-najważniejsze-aby rodzina z nim była...

Owczarek niemiecki-mercedes-psuje się tak samo jak bmw-ddb-nie czytałes o dysplazji u owczarków??
DDb -nigdy nie bedzie owczarkiem,nie powinien skakac przez przeszkody , zbyt wiele aportowac jak dorasta, nie powinien biegac przy rowerze...itd-to jest MOLOS! więc jeśli tata chce spełnić swoje ambicje niech kupi mercedesa, pójdzie z nim na szkolenie , a potem bedzie mógł chodzić przy nodze z dobrze wyszkolonym psem..
Owczarek nie ma nic wspólnego ze statecznością-nieszkolony jazgocze za płotem godzinami-ddb nieszkolony nie ujada bez przyczyny -bo nie warto..-mysli...

Zastanów się jeszcze-ddb to nie pies dla każdego-z labradorka zrobisz owczarka-z ddb-nie...
Poczytaj o rasie ddb, o charakterze-bo wyglad psa to nie wszystko..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vigen
Bordomaniak z sercem
Bordomaniak z sercem



Dołączył: 13 Wrz 2005
Posty: 3058
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 23:21, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Jak już porównujemy do samochodów to ja bym nieco polemizował Wink BMW podobnie jak Mercedes to gdzieś tam "solidna niemiecka robota" - żelazny atut wyciągany jak "as z rękawa"gdy brakuje argumentów. Bordo to raczej jak Jag czy Alfa Romeo... obiektywnie ma swoje wady ale jak się go pokocha to wcale nie masz ochoty porównywać go do BMW czy Mercedesa, po prostu masz Alfę - tak jak masz Bordoga.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kosa




Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 19:10, 17 Kwi 2007    Temat postu:

Benia,

Benia napisał:
eśli tata chce spełnić swoje ambicje niech kupi mercedesa, pójdzie z nim na szkolenie , a potem bedzie mógł chodzić przy nodze z dobrze wyszkolonym psem..

Ja wiem, ze ojciec chcialby miec Owczarka, ale jednoczesnie nie protestuje przeciwko DdB. To jest bardziej sprawa tego typu, ze ja nie wiem, czy byc egoista i wybrac Bordoga, czy sprawic przyjemnosc ojcu. Ale to niewazne.

Benia napisał:
Owczarek nie ma nic wspólnego ze statecznością-nieszkolony jazgocze za płotem godzinami

Piszac o wychowaniu mialem rowniez na mysli przynajmniej te podstawowe zasady, nawet bez profesjonalnego szkolenia. Poza tym nie bede mial plotu. Wink

Caly czas czytam o DdB. Nie ukrwyam, ze istotna dla mnie rzecza jest mozliwosc polaczenia zabawy i ruchu z wychowaniem psa, a szczegolnie u szczeniaka. Z tego co czytam w przypadku DdB jest zupelnie inaczej, trzeba bardzo uwazac, nie wolno im skakac itd. To jest, wg mnie, spory minus, ale jednoczesnie chcialbym miec zwierzyne z 'charakterkiem'.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Benia
Bordomaniak z sercem
Bordomaniak z sercem



Dołączył: 01 Lis 2005
Posty: 4584
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 25 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jastrzębie-Zdrój

PostWysłany: Wto 20:15, 17 Kwi 2007    Temat postu:

.....dlatego posiadanie ddb to wielka odpowiedzialnośc, stosowanie się do przykazań, dobra karma, wspomagacze stawowe-odpowiednia-rozsądna, dla każdego indywidualna ilość ruchu-szkolenie-owszem, jak najbardziej...ale nigdy nie bedzie tak wyszkolony jak owczarek. Molos ma bardzo długi przewód myslowy.. komende przekazywana jest od głowy do ogona, potem znowu polecenie wraca do głowy-a potem zostaje wykonane Laughing
Owczarek i ddb to jakby dwie sprzeczne rasy-zwariowany na punkcie biegania, aportowania, ruchu, energiczny onek...i w miare spokojny, zrównowazony, chociaz równiez "zwariowania" mu nie brakuje jak jest młody-ddb-ale z nim trzeba ostrożniej...

Cytat:
Piszac o wychowaniu mialem rowniez na mysli przynajmniej te podstawowe zasady, nawet bez profesjonalnego szkolenia. Poza tym nie bede mial plotu. Wink

...znaczy sąsiedzi przez ściane Cię zamorduja Laughing
Jesli TY i tata bedziecie mieszkac osobno-bedzie łatwiej-jesli nie-możecie się konfliktowac-bo tata będzie chciał kilka razy dziennie wielogodzinne spacery(tak jak z owczarkiem)-TY bedziesz musiał rozwazniej do tego podejśc-chyba że macie układ idealny....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kosa




Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 21:24, 17 Kwi 2007    Temat postu:

No, rozumiem. Jesli stanie na DdB, to nikt z rodziny nie bedzie juz mogl miec pretensji o lenistwo, lub inaczej, o jego brak predyspozycji do dlugich spacerow Smile, dlatego, ze ta decyzja zostanie wczesniej zaakceptowana przez wszystkich. Poza tym nie wiem czy to rozsadne wyjscie, ale chcialbym, zeby psina miala jednego prawdziwego pana, a nie kazdy po troszku. W przypadku mojej nieobecnosci kontakt innych osob ograniczalby sie do wyprowadzenia psa. Przynajmniej ja tak to widze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
LejDusia
Administrator



Dołączył: 01 Cze 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 22:04, 17 Kwi 2007    Temat postu:

Pies generalnie wszystko zaakceptuje, ja mam na podobnych zasadach suczke CC - raz jest u mnie, raz u wlascicieli - zmieniaja sie calkiem ludzie, zwierzeta i srodowisko. Mysle, ze z tym nie bedzie zadnego problemu. Jedyne co mnie martwi to fakt, ze wymieniasz trzy skrajnie rozne rasy, a wrecz przecwienstwa. Zarowno labrador retriever jak i owczarek niemiecki to rasy uzytkowe, ktore potrzebuja zajecia (pracy) do bycia szczesliwymi. Jeden i drugi bez tego bedzie sprawial problemy, pojdzie na zywiol. Bordog jest zupelnie inny, to zwierze kanapowe, wlasciwie wystarczy ograniczyc jego "szkolenie" do wdrozenia mu podstawowych zasad panujacych w domu i wychowania. Nie jest to pies twardy, ale mimo wszystko zrownowarzony, o wysokim progu pobudliwosci (ON sie wkurza duzo szybciej). Najwazniejsze, zeby pies spelnial Twoje oczekiwania, bo inaczej nie bedzie codzienna radoscia. Pamietaj, ze Bordog nie jest dobrym psem dla osoby lubiacej aktywne zycie, a przy tym wymaga bardzo duzego wkladu "weterynaryjnego" i moze byc obciazony roznymi "upierdliwymi" schorzeniami, a prawdopodobienstwo, ze przytrafia sie jemu, a nie innym rasom jest znacznie wieksze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hartjea




Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 10:08, 07 Mar 2008    Temat postu:

chociaz podobaja mi sie on i mialam ony to nie wybralam bo jak dla mnie : zbyt histeryczne, zbyt pobudliwe, zbyt szybkie, zbyt szczekajace, zbyt energiczne, zbyt wysilkowe, zbyt wiele chodzenia,
wybrala, ddb bo jest dokladnym przeciweinstwem! owczarek bezie za toba chodzil po domu i "dopytywal sie" o zadanie dla niego by cie uszczesliwic a ddb polozy sie w miejscu gdzie cie moze obserwowac i nie ruszy sie z niego, kiedy kazesz mu usiasc to najpierw spojrzy na ciebie z pytaniem : naprawde mam usiasc? po czym kiedy stwierdzi ze tego naprawde chcesz to to zrobi.
Ja mam jeszcze suke rottka i kiedy jej daje komende to robi to z wielkim zapalem, natychmiast, przybiega z wielkim zapalem w oczach i pyta co ma dla mnei zrobic. kiedy wolam ddb to on najpierw spojrzy czy warto sie podniesc i dopiero wtedy to robi.
Pare dni temu porownywalismy te 2 psy w domu i : NIE DA SIE POROWNAC, tak samo nie da sie porownac on ddb i labka. PO za tym ja nie porownuje psow do aut. bmw to bardzo dobre auto ale tutaj masz do czynienia ze zwierzeciem. on wykona polecenie natychmiast a ddb bedzie myslal czy to naoprawde to czego chcesz. PO za tym z ddb ''dostaniesz" w rece 60 kg milosci i "tylko" milosci a z owczarkiem oprocz 45 kg milosci jeszcze 45 kg energi


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hartjea dnia Pią 10:09, 07 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Bordoże Forum Strona Główna -> Mój pierwszy Bordog Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin